10 października 2026 - Aleksander Rogowski: „Zawsze jadę po to, żeby wygrywać”
Wicemistrzostwo Polski w kategorii OK-N i zwycięstwo w rundzie ROK Cup Italia w Viterbo to ważne osiągnięcia Aleksandra Rogowskiego w sezonie 2026. Zawodnik AMO Racing Team jest zadowolony z wyników, ale równie wysoko ocenia doświadczenie, które zdobył podczas krajowej i międzynarodowej rywalizacji. Drugie miejsce w mistrzostwach pozostawia też niedosyt i motywuje go do walki o więcej.
– To był bardzo dobry sezon i przede wszystkim sezon, w którym dużo się nauczyłem. Wicemistrzostwo Polski to wynik, z którego jestem zadowolony, szczególnie że rywalizacja w OK-N była mocna. Były weekendy bardzo dobre, ale były też takie, z których trzeba było wyciągnąć wnioski. Myślę, że jako kierowca zrobiłem w tym roku duży krok do przodu – podsumowuje Aleksander.
Przed rozpoczęciem sezonu jego celem była walka o Mistrzostwo Polski. Wiedział, że poziom będzie wysoki, jednak od początku chciał wygrywać. Wicemistrzostwo daje mu satysfakcję, ale nie zmienia tych ambicji.
– Zawsze jadę po to, żeby wygrywać. (…) Drugie miejsce daje mi satysfakcję, ale pozostawia też trochę niedosytu. I chyba dobrze, bo to motywuje mnie do dalszej pracy.
Ważnym momentem tegorocznych mistrzostw było dla niego dostrzeżenie, że wraz z zespołem dysponuje tempem pozwalającym regularnie walczyć z najlepszymi. Wtedy zaczął patrzeć na rywalizację z perspektywy całego sezonu, a każdy punkt nabrał znaczenia. Jak podkreśla, o końcowej klasyfikacji nie zdecydował jeden wyścig. Liczyła się regularność, a kilka drobnych sytuacji i straconych punktów wpłynęło na ostateczny wynik.
Aleksander szczególnie ceni wyścigi, w których potrafił pojechać skutecznie pomimo trudności. Przebijanie się przez stawkę, szybkie decyzje i wykorzystanie dostępnych możliwości dawały mu nieraz większą satysfakcję niż jazda układająca się od początku po jego myśli.
– Dla mnie najlepsza jazda nie zawsze oznacza zwycięstwo. Czasami dużo większą satysfakcję daje wyścig, w którym trzeba walczyć, podejmować szybkie decyzje i wykorzystać maksimum tego, co się ma.
Najtrudniejsze były weekendy, podczas których dobre tempo nie przekładało się na wynik. Błąd, kontakt z rywalem czy nieudane kwalifikacje potrafiły zmienić przebieg zawodów. Rogowski nauczył się jednak szybciej zostawiać te sytuacje za sobą i koncentrować na kolejnym wyjeździe.
To właśnie podejście mentalne oraz walka koło w koło są obszarami, w których dostrzega największy postęp. Na poziomie, na którym wielu kierowców jest szybkich, znaczenie mają również przewidywanie sytuacji, spokój i umiejętność wykorzystania tempa w wyścigu. Z perspektywy zakończonego sezonu Aleksander widzi też, jak ważna jest cierpliwość.
– Na początku sezonu czasami chcesz wygrać wyścig już na pierwszych okrążeniach. Z czasem coraz lepiej rozumiem, że czasami warto poczekać, obserwować rywali i zaatakować w odpowiednim momencie. Sezon jest długi i nie zawsze trzeba wygrać każdą walkę, żeby osiągnąć końcowy cel.
Dużo doświadczenia przyniosły mu starty we Włoszech. W międzynarodowej stawce różnice czasowe są niewielkie, a jeden drobny błąd może kosztować wiele pozycji. Każdy weekend wymaga szybkiego dostosowania się do toru, warunków i sposobu jazdy przeciwników. Szczególnie ważne było zwycięstwo w rundzie ROK Cup Italia w Viterbo.
– Wygrana we Włoszech daje ogromną satysfakcję, bo poziom rywalizacji jest tam naprawdę wysoki. To był też dla mnie ważny sygnał, że możemy skutecznie walczyć również na arenie międzynarodowej.
Mówiąc o swoich osiągnięciach, Aleksander podkreśla znaczenie współpracy z AMO Racing Team i mechanikiem. Dobrze przygotowany sprzęt, odpowiednie ustawienia oraz analiza danych pozwalają walczyć na wysokim poziomie. Ważne jest również zaufanie, dzięki któremu może skupić się na swoim zadaniu na torze.
– Kierowca jest tylko jednym elementem całego zespołu. (…) Kiedy wiem, że zespół i mechanik robią wszystko, żeby dać mi najlepszy możliwy sprzęt, ja mogę skoncentrować się wyłącznie na jeździe.
W rozmowie o końcówce sezonu Rogowski wskazał dwa ważne wyzwania: FIA World Cup w kategorii OK-N w Viterbo oraz ROK Cup Superfinal w Lonato. Plan na 2027 rok jest jeszcze ustalany, ale zawodnik chciałby częściej startować za granicą i dalej rozwijać się w międzynarodowej rywalizacji. Jego celem jest regularna walka o zwycięstwa i podium, a przede wszystkim coraz bardziej kompletna jazda.
– Nie chcę stawiać sobie celu tylko w postaci jednego konkretnego wyniku. Chcę przede wszystkim być jeszcze szybszym i bardziej kompletnym kierowcą. Jeśli to się uda, wyniki powinny przyjść razem z tym.
Aleksander myśli także o kolejnych etapach swojej kariery, choć chce podejmować decyzje we właściwym momencie. Jednym z jego marzeń jest start samochodem wyścigowym na Monzy — legendarnym włoskim torze.
Za sezon zakończony Wicemistrzostwem Polski dziękuje rodzinie, całemu AMO Racing Team, mechanikowi, sponsorom oraz wszystkim osobom, które wspierają go i kibicują mu podczas zawodów.
– W kartingu wynik przypisany jest do kierowcy, ale tak naprawdę pracuje na niego dużo więcej osób.
Tytuł Wicemistrza Polski jest dla Rogowskiego powodem do dumy i kolejnym impulsem do pracy. Jak sam przyznaje, kiedy kończy się sezon na drugim miejscu, myśli szybko kierują się ku pierwszemu.
