09 października 2026 - Eryk Marona: pierwszy sezon, szybkie postępy i coraz większe ambicje
Pierwsze wyścigi, pierwsza presja i pierwszy cel osiągnięty już podczas debiutu. Eryk Marona rozpoczął sezon 2026 z zamiarem ukończenia rundy w najlepszej dziesiątce. Kilka miesięcy później walczył już o miejsca tuż za podium. Dla naszego zawodnika AMO Racing Team pierwszy rok w kartingu wyczynowym był czasem intensywnej nauki, zdobywania pewności siebie i odkrywania, jak wiele można osiągnąć dzięki pracy z zespołem.
— Ten rok był dla mnie wyjątkowy i naprawdę podobał mi się ten sezon. To mój pierwszy sezon w kartingu wyczynowym, a mimo wszystko poradziłem sobie bardzo dobrze — mówi Eryk.
Już pierwsza runda ROK Cup Poland w Zielonej Górze pokazała, że wyznaczony na początku roku cel jest w jego zasięgu. Eryk ukończył rundę w TOP 10, a pierwsze dwa wyścigi w życiu przyniosły mu dużo satysfakcji. Jednak równie ważne jak wynik było samo doświadczenie rywalizacji.
— Przeżyłem coś, czego zawsze chciałem doświadczyć w kartingu wyczynowym — rywalizację i presję ze strony przeciwników — wspomina.
Debiutancki weekend dał mu również pierwszą trudną lekcję. W niedzielę problem z uruchomieniem zalanego silnika sprawił, że zamiast ruszyć z siódmej pozycji, musiał startować z końca stawki. Nie udało się odrobić wszystkich strat. To właśnie tę rundę najchętniej przejechałby jeszcze raz, mając szansę w pełni wykorzystać wywalczoną pozycję startową.
Trudny był też weekend w Bydgoszczy. W wymagających warunkach Eryk uderzył w bandy i doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu udział we wszystkich wyścigach. Pierwszy sezon przyniósł więc zarówno radość z udanego debiutu, jak i sytuacje, z którymi wcześniej nie musiał się mierzyć.
Dużym wyzwaniem okazał się Słomczyn. Eryk ominął dwudniowe testy i przyjechał na zawody bez przygotowania, które pozwoliłoby mu spokojniej rozpocząć weekend. Wiedział, że udana czasówka będzie szczególnie ważna, jeśli chce zachować szanse na najlepszą dziesiątkę. Kwalifikacje poszły dobrze, ale wyścigi nie ułożyły się po myśli jego i zespołu.
Właśnie porównanie Słomczyna z późniejszym startem w Biłgoraju najlepiej pokazuje, jak duży postęp zrobił nasz zawodnik. Po drodze zdobywał również doświadczenie podczas startów we Włoszech, które — jak sam podkreśla — pomogło mu w dalszej rywalizacji w Polsce.
Najlepszy weekend sezonu przyszedł podczas przedostatniej rundy ROK Cup Poland w Biłgoraju. Już pierwszego dnia Eryk dwukrotnie zajął czwarte miejsce, a całe zawody zakończył na dobrze wywalczonej piątej pozycji. Zdobyte doświadczenie i przemyślana strategia pozwoliły mu skuteczniej walczyć o wynik.
— Mój najlepszy weekend zdecydowanie miał miejsce w Biłgoraju podczas przedostatniej rundy, gdzie zakończyłem zawody na dobrze wywalczonym piątym miejscu — ocenia.
Za tym postępem kryje się wiele lekcji wyniesionych z bezpośredniej walki. Eryk nauczył się lepiej wyprzedzać, ale też dostrzegać sytuacje, w których współpraca na torze może pomóc obu zawodnikom. Czasem wspólna jazda z kolegą z zespołu, a nawet z rywalem, pozwala dogonić grupę przed sobą lub odjechać pozostałym.
— Zgranie podczas wyścigu jest bardzo ważne. Nauczyłem się również, że każdy, nawet najmniejszy błąd, może kosztować utratę jednej, a nawet kilku pozycji — podkreśla.
Z kolejnymi startami rosła także jego pewność siebie. Ważną rolę odgrywało wsparcie bardziej doświadczonych kolegów z AMO Racing Team. Ich wskazówki pomagały mu przygotować się do startu i zaplanować przejazd przez pierwszy zakręt — moment, w którym trzeba szybko podejmować decyzje i przewidywać ruchy innych kierowców.
Szczólne miejsce w podsumowaniu sezonu zajmuje mechanik Eryka, Mariusz Szymczak. Nasz zawodnik docenia zarówno przygotowanie gokarta, jak i porady oraz wspólną pracę nad strategią przed każdym wyścigiem.
— Największe podziękowania chciałbym złożyć mojemu mechanikowi, Mariuszowi Szymczakowi, za świetnie przygotowany gokart, a także za jego cenne porady i pomoc w opracowaniu strategii przed każdym wyścigiem — mówi, dziękując również całemu AMO Racing Team.
Po takim debiucie Eryk stawia sobie kolejne cele. W przyszłym sezonie chce walczyć o jak najlepszą pozycję w ROK Cup Poland i, w miarę możliwości, nadal startować za granicą. Docenia doświadczenie zdobywane w międzynarodowej stawce i chce je dalej rozwijać.
Najbliższy cel to podium, następny — zwycięstwo w wyścigu. W dalszej perspektywie marzy o wygraniu całej serii ROK Cup Poland. Wie jednak, że realizacja tych ambicji zaczyna się od przygotowań. Zimową przerwę zamierza wykorzystać na pracę nad kondycją i reakcją, która pomaga szybko odpowiadać na zmieniające się sytuacje na torze.
Pierwszy sezon pokazał, że Eryk potrafi uczyć się z kolejnych startów i przekładać doświadczenie na coraz lepszą jazdę. W AMO Racing Team cieszymy się, że możemy wspierać go w tym rozwoju. Za nami udany debiutancki rok, a przed nami wspólna praca nad kolejnym krokiem — w stronę podium!
